Forum MUSIC LATINO Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Prawdziwy fan?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum MUSIC LATINO Strona Główna -> Muzyka - inne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
clavia
Stały bywalec



Dołączył: 31 Mar 2013
Posty: 183
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kwidzyn, Trójmiasto
Płeć: women

PostWysłany: Nie 19:02, 11 Sie 2013    Temat postu: Prawdziwy fan?

Kim jest dla was prawdziwy fan.? Ptam z ciekawości, bo dużo z was ma idoli np. Shaky, Davida. Dla mnie to osoba, która węszy by wyszperać fakty z życia prywatnego swojego idola. Ja mam np. facebooki prwatne rodziny Jaysona Wade z Lifehouse i ojca Danny Garcii ale wciąż węszę po wiecej. Może i nieraz trzeba węszyć kilka h, ale jest radocha jak sie cooś ywęszy, Kiedyś kuzynka była fanka Dody i powiedziała mi, że jej wstarczy to co w gazetach piszą a dla mnie to nie jest fan. Nie trzeba mieć pokoju świątyni, jeździc na koncerty (brak kasy) by być prawdziwym fanem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suerte
Gwiazda Latino



Dołączył: 09 Kwi 2012
Posty: 1751
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: women

PostWysłany: Nie 20:50, 11 Sie 2013    Temat postu: Re: Prawdziwy fan?

Według mnie prawdziwy fan to osoba, która podziwia swoich idoli przede wszystkim za ich twórczość, propaguje ją i nie odwraca się od nich, jeśli np. płyty nie sprzedają im się tak dobrze jak kiedyś. Nie lubię osób słuchających kogoś tylko dlatego, że jest "modny", tak samo irytuje mnie traktowanie artystów jak Bogów. Owszem, powinno wspierać się i bronić swoich ulubieńców, aczkolwiek wszystko z głową. Rozumiem też, że życie prywatne, a artystyczne to dwie różne bajki, aczkolwiek nie mogłabym słuchać takiej osoby, jak np. Ian Watkins, który okazał się być pedofilem. Jeśli idol powie lub zrobi coś głupiego, fani nie powinni go za to bronić. Wiadomo, każdemu człowiekowi zdarza się popełnić błąd, jednak jeśli nasz ulubiony artysta np. rozpowiada, że branie narkotyków, czy spożywanie alkoholu jest fajne, lub wsiądzie do samochodu pod wpływem alkoholu i spowoduje przez to wypadek, to już jest przewinienie, za które powinien być ukarany, nie usprawiedliwiany. Czasem fanatyk bywa gorszy od osoby, która w ogóle nie interesuje się twórczością owego artysty. Oczywiście miło jest, gdy idol ma coś mądrego do powiedzenia, czy też robi coś dobrego dla świata, wówczas możemy podziwiać takich artystów doceniając nie tylko ich twórczość, ale też działalność poza nią.

clavia napisał:
Dla mnie to osoba, która węszy by wyszperać fakty z życia prywatnego swojego idola.

W tej kwestii mam nieco inne zdanie. Dla fana powinno wystarczyć to, co sam idol mówi na temat swojego życia prywatnego. Moim zdaniem każdy zasługuje na odrobinę prywatności, nawet znane osoby, które przed rozpoczęciem kariery były świadome tego, że utrzymanie swojego życia prywatnego w ukryciu będzie dla nich kłopotliwe. Jeżeli nasz ulubieniec podzieli się z nami informacją o np. spodziewanym dziecku, czy też umieści gdzieś zdjęcie, na którym będzie z bliską mu osobą to oczywiście bardzo miło, jednak jeśli nie chce tego robić to też w pełni rozumiem. Chociaż wiadomo, że paparazzi są w stanie dotrzeć takich informacji, niemniej jednak nie jestem za tym i jeśli nie dotrą to sama nie będę ich szukać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carmell
Mega Znawca



Dołączył: 30 Maj 2013
Posty: 866
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pułtusk (woj.mazowieckie)
Płeć: women

PostWysłany: Nie 23:29, 11 Sie 2013    Temat postu:

Mogę się tylko podpisać pod tym co napisała Ilona. Czy trzeba mieć w pokoju ołtarzyk,aby być prawdziwym fanem ? Jak dla mnie nie.Czy trzeba śledzić życie prywatne ? Jak dla mnie nie. Czy prawdziwy fan musi zawsze bronić i tłumaczyć swojego ulubieńca ? Moim zdaniem nie.Przecież on wie co robi,ma swój rozum,a każdy może popełnić błąd.Większy lub mniejszy.Moim zdaniem liczy się podziw dla twórczości oraz wsparcie.Wspieramy naszych idoli kiedy tego potrzebują. Powody mogą być rodzinne np: śmierć kogoś bliskiego,albo artystyczne np: słaba sprzedaż singla.Jednak ja nie widzę potrzeby śledzenia jego życia prywatnego.Staram się promować jego osobę oraz muzykę w swoim otoczeniu,na każdy możliwy sposób. Fajną rzeczą jest mieć swoją idolkę w znajomych na Facebooku. Jednak tak jak napisała Ilona we wszystkim są granice. Prawdziwy fan jedzie nie koniecznie na każdy koncert,ale z każdego na który ma możliwość się wybrać wynosi niesamowite przeżycia radość oraz niezwykłe wspomnienia. Zapamiętuje każde słowo, chwile, atmosferę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Manterola
Gwiazda Latino



Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 2697
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: women

PostWysłany: Pon 9:06, 12 Sie 2013    Temat postu:

Dla mnie prawdziwy fan, to taki ktory wspiera swojego idola. Stara sie kupic plyte a nie sciagnac nielegalnie, isc na koncert jesli moze i popiera go w internecie tzn glosuje na niego jesli sa jakies glosowania, oglada klipy na youtube, dzwoni do radia zeby zamowic piosenke itp.

Jesli chodzi o szperanie, to niekoniecznie, choc rozumiem o czym pisze clavia (hihih sama mialam na twitterze mame Chrisa Younga Wink )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
enamorada
Administrator



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 8186
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Słupsk (woj. pomorskie)
Płeć: women

PostWysłany: Pią 1:41, 16 Sie 2013    Temat postu:

Wg. mnie aby móc nazwać się fanem jakiegokolwiek wokalisty trzeba znać jeśli nie całą jego twórczość, to przynajmniej zdecydowaną większość. Wyłączając same początki poznawania kogoś, gdy pozna się załóżmy 10 piosenek i już się wie: tak, to jest to, czego od dawna szukałam, ta osoba jest genialna, koniecznie muszę poznać jej twórczość i umrę jeśli nie poznam wszystkich piosenek tej osoby, bo to ktoś, kto ma ogromne szanse być moim ukochanym wokalistą na długie lata Razz Plus siedzenie godzinami na necie i wyszukiwanie wszystkich dostępnych informacji o tej osobie oraz wszystkich możliwych zdjęć tej osoby, nawet brzydkich, które zawsze na samym początku wydają się być jednak piękne Razz Przynajmniej ja miałam tak najpierw jak poznawałam Bisbala, a później jak poznawałam Olgę Razz Nie wiem, czy wy też tak mieliście, że jak poznaliście kogoś, kto jest aktualnie waszym idolem, to na samym początku strasznie go idealizowaliście..? Dobra, ale przejdę w końcu do tego, jaki wg. mnie powinien być prawdziwy fan:
1. Znać dokładnie całą twórczość, jaka jest tylko możliwa do odnalezienia, wg. mnie to podstawa.
2. Interesować się jego życiem
3. Wspierać go we wszystkim, czego się podejmie (no chyba że robi kompletną głupotę)
4. Bronić go gdy jest przez kogoś niesłusznie oskarżany
5. Głosować na niego we wszystkich możliwych głosowaniach
6. Promować jego twórczość, gdy ta nie jest szerzej znana
7. Jeśli ma się możliwość to kupować oryginalne albumy (no ja niestety nie miałam dotychczas takiej możliwości, ale mam takie ambitne plany Very Happy)
To wszystko, co mi przyszło na myśl.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carmell
Mega Znawca



Dołączył: 30 Maj 2013
Posty: 866
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pułtusk (woj.mazowieckie)
Płeć: women

PostWysłany: Sob 15:15, 17 Sie 2013    Temat postu:

Co do zdjec to sie zgodze Smile Ja swego czasu mialam mnostwo fotografii swoich idoli. Po prostu je zbieralam..niestety ostatnim czasy usunelam co do jednego,bo strasznie laptop mi przymulal.Jedank to nie jest jakis obowiazek prawdziwego fana,ale tez tak mialam Smile I znow sie musze zgodzic :trzeba znac tworczosc.Ja choc znalam tylko 30 piosenek Olgi juz wiedzialam,ze to jest to.Wiem,ze wiele brakuje mi do calkowitego poznania jej muzyki,Ale jestem juz fanka.Moze nie nadzwyczaj wierna,bo do tego trzeba lat,ale bardzo ja podziwiam Wink W sumie z tym szperaniem i szukaniem infromacji..Ja tez szukam nie powiem,tylko nie az tak ,,namolnie''.Mozliwe,ze to dlatego iz o moich ulubiencach pisza niemal zawsze po hiszpansku,a ja nie znam tego jezyka..Very Happy

Ps :pszepraszam za multum bledow,ale musicie sie przyzwyczaic,ze tak beda teraz wygladac moje wypowiedzi,pisane przez telefon.. Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Carmell dnia Sob 15:28, 17 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
enamorada
Administrator



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 8186
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Słupsk (woj. pomorskie)
Płeć: women

PostWysłany: Sob 18:54, 17 Sie 2013    Temat postu:

Ja kiedyś też trzymałam te wszystkie zdjęcia na kompie, ale znalazłam wygodne rozwiązanie, aby nie tracić zdjęć ani też nie zaśmiecać nimi komputera - wszystkie regularnie dodaję na chomika i wtedy spokojnie mogę usunąć zdjęcia z kompa i mieć pewność, że ich nie stracę Smile
Co do języka - gdy znałam hiszpański bardzo słabo i zrozumienie czegokolwiek z artykułów pisanych po hiszpańsku było bardzo trudne robiłam różne rzeczy, tłumaczyłam całe strony przez tłumacza google (chociaż z tych tłumaczeń rozumiałam niewiele więcej Razz) albo wyszukiwałam informacji przez google zaznaczając opcję, że chcę wyszukiwać tylko polskie strony. Niewiele się w ten sposób dowiedziało, ale zawsze gdy już coś znalazłam bardzo się cieszyłam tym znaleziskiem Smile Tyle, że ja byłam strasznie zawzięta, żeby coś znaleźć. Mogłam poświęcać na to całe noce i szukać Very Happy Teraz już tak nie mam, ale pewnie gdybym poznała kogoś innego, kto miałby szanse zostać moim idolem, zachowywałabym się tak samo Razz Wyszukuję nawet informacji o tych wokalistach, których znam z kilku piosenek, prawie o każdym, kogo znam coś wiem, przynajmniej to, skąd pochodzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jlofanka
Znawca



Dołączył: 31 Sie 2010
Posty: 368
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: women

PostWysłany: Pią 12:22, 23 Sie 2013    Temat postu:

ja mam podobne podejscie do bycia fanem: nie trzeba mieć super kolekcji ze swoim idolem, bo nie rzeczy świadczą o byciu fanem. Ważne, żeby wspierać swojego idola nawet gdy jego singiel czy płytą nie są sukcesem, ale też bez przesady - nie popadać w zachwyt gdy robi jakieś głupoty, czy podejmuje decyzje które nam się nie podobają i na przekór sobie uważać że to jest święte i nie możemy swojego idola skrytykować za coś. Dla mnie takie ślepe wpatrywanie się w daną osobę to nie jest 'fanostwo' tylko fanatyzm i to wcale nie jest dobre. A tak poza tym no to trzeb raczej znać całą / prawie całą (w miarę możliwości) twórczość idola, nie lubię osób, które znają jedna/ dwie piosenki danej osoby i piszą o sobie jako o fanie danej osoby.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
enamorada
Administrator



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 8186
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Słupsk (woj. pomorskie)
Płeć: women

PostWysłany: Sob 19:01, 24 Sie 2013    Temat postu:

jlofanka napisał:
nie lubię osób, które znają jedna/ dwie piosenki danej osoby i piszą o sobie jako o fanie danej osoby.

Mam tak samo, to jedna z najbardziej denerwujących rzeczy. Ktoś się podaje za wielkiego fana, chcesz z nim pogadać, a w trakcie wychodzi, że ta osoba tak naprawdę g**no wie o swoim "idolu" Confused


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suerte
Gwiazda Latino



Dołączył: 09 Kwi 2012
Posty: 1751
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: women

PostWysłany: Sob 23:20, 24 Sie 2013    Temat postu:

enamorada napisał:
jlofanka napisał:
nie lubię osób, które znają jedna/ dwie piosenki danej osoby i piszą o sobie jako o fanie danej osoby.

Mam tak samo, to jedna z najbardziej denerwujących rzeczy. Ktoś się podaje za wielkiego fana, chcesz z nim pogadać, a w trakcie wychodzi, że ta osoba tak naprawdę g**no wie o swoim "idolu" Confused

Mnie też to irytuje, tak jak "miłość" do idola. Głównie objawia się to u kobiet. "Zakochane" w swoim ulubieńcu większą uwagę przykuwają do niego samego, niż do jego twórczości. Jeśli ów idol ma partnerkę oczywiście stale ją krytykują, jaka ona jest niedobra, brzydka, itd. zazwyczaj w ogóle nic o niej nie wiedząc. Oczywiście ta "miłość" bardzo szybko mija i najczęściej po kilku miesiącach znajdują sobie inny obiekt, który będą "kochać na zawsze".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jlofanka
Znawca



Dołączył: 31 Sie 2010
Posty: 368
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: women

PostWysłany: Nie 11:46, 25 Sie 2013    Temat postu:

własnie dlatego mnie mało interesuje życie prywatne mojej idolki, owszem mam jakieś tam zdanie na temat jej byłych/ obecnych partnerów, ale mało mnie to obchodzi, jak zamieści jakie zdjęcie prywatne w necie to ok - zobacze skomentuje, ale na siłę nie wyszukuje informacji z życia prywatnego, sama nie lubie jak ludzie się wtrącają np. w moje życie, wiec próbuje uszanować to u innych. Nie przyjmuje takiego wytłumaczenie, ze przeciez to gwiazdy, to nie znaczy ze trzeba w ich życie wchodzić z butami, bo to są też ludzie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
enamorada
Administrator



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 8186
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Słupsk (woj. pomorskie)
Płeć: women

PostWysłany: Nie 19:38, 25 Sie 2013    Temat postu:

A ja się przyznam, że mnie jak najbardziej interesuje życie mojej idolki i cieszy mnie to, że sama chce się dzielić z fanami tym, co u niej aktualnie się dzieje Smile Rzadko kiedy na portalach plotkarskich napiszą coś, czego wcześniej nie wiedziałabym już z twittera lub facaebooka. Z resztą nawet niespecjalnie mnie bawi czytanie tego typu artykułów, niezależnie od tego o kim piszą. Bo zbyt często takie strony próbują zrobić sensację z niczego i to jest wkurzające.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carmell
Mega Znawca



Dołączył: 30 Maj 2013
Posty: 866
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pułtusk (woj.mazowieckie)
Płeć: women

PostWysłany: Pon 9:11, 26 Sie 2013    Temat postu:

enamorada napisał:
Ja kiedyś też trzymałam te wszystkie zdjęcia na kompie, ale znalazłam wygodne rozwiązanie, aby nie tracić zdjęć ani też nie zaśmiecać nimi komputera - wszystkie regularnie dodaję na chomika i wtedy spokojnie mogę usunąć zdjęcia z kompa i mieć pewność, że ich nie stracę Smile
Co do języka - gdy znałam hiszpański bardzo słabo i zrozumienie czegokolwiek z artykułów pisanych po hiszpańsku było bardzo trudne robiłam różne rzeczy, tłumaczyłam całe strony przez tłumacza google (chociaż z tych tłumaczeń rozumiałam niewiele więcej Razz).


Pomysł z chomikuj.pl jest dobry,nawet bardzo dobry.Dzięki wielkie Laughing

A widziałaś opis Davida Bustamante na teksowo ? Poprawiłam go i przjeli zmianę,teraz jest okey..Co z tego,że wześniejszy był trzy razy dłuższy jeżeli z tekstu dało się zrozumieć,że Bustamante jest sadzonym jajkiem ? I to jest ..wkurzające. Ludzie wrzucają opis do tłumacza i nawet nie chce im się tego poprawić,a potem inni czytają byle co. Tak samo jest z tłumaczeniami..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jlofanka
Znawca



Dołączył: 31 Sie 2010
Posty: 368
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: women

PostWysłany: Pon 11:35, 26 Sie 2013    Temat postu:

ja kiedyś zobaczyłam opis zespołu Florence + The Machine (to było w gazecie) który chyba był wrzucony do Google i nawet niepoprawiony, zastanawialam się jak dziennikarz może sobie pozwolić na niezredagowanie tekstu, tylko wrzucenie czegoś cos nawet nie trzyma się jakichkolwiek zasad gramatyki i brak w nim jakiegokolwiek sensu

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jlofanka dnia Pon 11:35, 26 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suerte
Gwiazda Latino



Dołączył: 09 Kwi 2012
Posty: 1751
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: women

PostWysłany: Pon 21:43, 26 Sie 2013    Temat postu:

Google tłumacz to najgorsze, co może być. Już więcej da się zrozumieć czytając tekst wraz ze słownikiem, niż bełkotem google. Pamiętam jak kiedyś siedziałam na takim międzynarodowym czacie, gdzie można pogadać po angielsku z osobami z całego świata. Raz trafiłam na osobę z Kazachstanu, która nie znała angielskiego, a ja nie znam ani kazachskiego, ani rosyjskiego. Nagle widzę, że zaczyna pisać...po polsku! Na moje pytanie skąd zna ten język w odpowiedzi usłyszałam, że używa google tłumacz i wiecie co? Równie dobrze można by było pisać do mnie po chińsku, praktycznie nic z tego nie rozumiałam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
enamorada
Administrator



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 8186
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Słupsk (woj. pomorskie)
Płeć: women

PostWysłany: Wto 2:40, 27 Sie 2013    Temat postu:

Mnie też kiedyś dodawał na fb do znajomych jakiś typ, którego w ogóle nie znałam, był chyba z jakiś krajów arabskich, tak mi się wydaje, pisał do mnie wiadomości po angielsku początkowo je ignorowałam, byłam wkurzona, bo w językach nie mam podanego że znam angielski a tylko polski i "castellano" (tak dla szpanu dałam to "castellano", bo każdy debil by się zorientował, co to znaczy "spanish" albo "español", a nazwę "castellano" dla j. hiszpańskiego zna niewielu, w każdym razie jego użytkownicy tak, a pozostali niech się zastanawiają, co za dziwny język znam Razz). A jeśli chodzi o tego gościa kiedyś do niego napisałam, "Sorry, I don't speak English" (to jedna z nielicznych rzeczy, które umiem powiedzieć po angielsku Razz) to on mi właśnie odpisał coś w stylu "to co z tego, użyj tłumacza google" Confused Pozostawiłam to bez odpowiedzi, bo jedną z najbardziej wkurzających mnie rzeczy w internecie jest przekonanie, że tłumacz google jest w stanie pokonać wszelkie bariery językowe między ludźmi, a przecież głupoty, które w tych tłumaczeniach wychodzą są ogromne Razz
carmelito napisał:
A widziałaś opis Davida Bustamante na teksowo ? Poprawiłam go i przjeli zmianę,teraz jest okey..Co z tego,że wześniejszy był trzy razy dłuższy jeżeli z tekstu dało się zrozumieć,że Bustamante jest sadzonym jajkiem ?

Bardzo się cieszę, że nie miałam "przyjemności" oglądania tego opisu, tylko bym się zdenerwowała. A widziałaś tłumaczenie piosenki "Torre de Babel"..? (oczywiście zanim nie napisałam swojego). To była jakaś tragedia, a nie tłumaczenie, może moje też nie jest super perfekcyjne, a piosenka jest dosyć trudna, ale tamto było żywcem skopiowane z tłumacza google. Widząc to uznałam, że nieważne ile miałabym się męczyć nad tym tekstem, ale muszę poprawić to tłumaczenie, bo nie dałoby mi to spokojnie spać po nocach Razz Chociaż i tak nikt nie wie, że to są efekty mojej pracy, bo jak się edytuje tłumaczenie, to i tak podany jest jego 1. autor, w tym przypadku ta fanka tłumacza google Confused


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez enamorada dnia Wto 2:44, 27 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carmell
Mega Znawca



Dołączył: 30 Maj 2013
Posty: 866
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pułtusk (woj.mazowieckie)
Płeć: women

PostWysłany: Czw 0:35, 29 Sie 2013    Temat postu:

Nie,nie widziałam.Tłumaczenie ,,Torre de Babel'' czytałam na forum poświęconym hiszpańskiemu. Mnie wnerwia też brak ,,zwrotów grzecznościowych''. Np w ,,Bulerii'' sporo jest tam Tobie,Ty,Ciebie.Albo kiedy piosenkrz śpiewa o jakiejś kobiecie.. ja poprawiał właśnie takie pierdoły,które mnie osobiście rażą w oczy.Denerwujący jest też brak polskich znaków.Mnie to rozprasza i przeszkadza.Może to tylko moje dziwactwa,ale nie nawidzę tego Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum MUSIC LATINO Strona Główna -> Muzyka - inne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Programosy.
Regulamin